Wyjazd narty - Fenomenalna pogoda na zimowy wyjazd narty i wieczorne party

Całe miesiące nie byłem wHolzgau. To miejsca śniły mi się co noc, ale nie mogłem tam wyjechać. Jednak otrzymałem urlop. Nie wiedziałem od razu o decyzji szefa, ale potem koleżanka przesłała mi dziwny fax od którego było mi od razu milej. Informacja wykonana była odręcznie i następująca: Wyjazd narty ! To było najfajniejsze. Lubię pobyty w górach. Od niedawna nie mogę jeździć własnym fordem, bo go rozbiłem. Zostało mi sprawdzeniu ogłoszeń w gazetach na kolumnach z tekstem: Wyjazd narty. Na połowę lutego jadę do Rzeczki, a jak się uda to jeszcze tydzień dni mam zaklepany u Leny w Kranskej Gory. Bezspornie nietuzinkowym sukcesem mojego wieczoru kawalerskiego, było zjechanie wraz z kolegami Kotłem Samotni. Nie byłoby, to nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że jeździliśmy tylko w rękawiczkach i nakryciu głowy. Teraz kolega przysłał mi fax z pytaniem: Wyjazd narty ? oraz rysunkiem golasa. Co roku jeżdżę na narty do Lubawki. Trochę już przestaje mnie to interesować. Nawet wyciągi niezbyt często kręcą. Inne zagraniczne góry też są rewelacyjne. Wyjazd narty i Ania, to moje cele na najbliższe zimowe wyjazdy. Teraz pojedziemy bez wątpliwości wygodniej nowym land roverem.